Takie tam scenki rodzajowe na zamówienie. Za długo by pisać o co kaman.
sobota, 28 marca 2015
niedziela, 8 marca 2015
hybrydki 2014 part 3 octopussy
Najlepsze na koniec. Golden vagina, złotusie cipusie* i nie tylko.
* uprasza się oglądających o powstrzymanie od komentarzy typu "Co ćpiesz, wariatko?". Prezentowane ilustracje nie oznaczają problemów z własna seksualnością, nie są wspomnieniami przebytych chorób wenerycznych, a już na pewno nie są inspirowane Fifty shades of grey. Ma być fun i tyle. Złoty marker na całego!
* uprasza się oglądających o powstrzymanie od komentarzy typu "Co ćpiesz, wariatko?". Prezentowane ilustracje nie oznaczają problemów z własna seksualnością, nie są wspomnieniami przebytych chorób wenerycznych, a już na pewno nie są inspirowane Fifty shades of grey. Ma być fun i tyle. Złoty marker na całego!
"Octopussy the monster of love
Oh, I love you baby
you're my sea turtle dove
Oct Oct Octopussy
If you say your mine
I'll take you down for some lovin'
show you where its at
inside my octopussy coven"
sobota, 7 marca 2015
niedziela, 8 lutego 2015
hybrydki 2014 part 1
Okej, przyznaję, zapadłam w zimowy sen. Odłożyłam na bok wszystkie super projekty, których się podjęłam i (uzbrojona w kubek z gorącą herbatą oraz zapas słodyczy) spędziłam styczeń mażąc te same pierdoły, co zwykle. Ale skoro terminy zaczynają mnie gonić, a ludzie ścigać (ups), wracam do roboty. Coś w tym jest, na ostatnią chwilę wszystko najlepiej się rysuje, przyzwyczajenie ze studiów pewnie.
Poniżej garść obrazków z jednego z moich ulubionych szkicowników (tak, prowadzę kilka jednocześnie), którymi teraz będę się chwalić. Jeśli jeszcze nie znudziły się Wam moje hybrydkowe twory, to w najbliższym czasie pojawi się ich tutaj więcej.
Poniżej garść obrazków z jednego z moich ulubionych szkicowników (tak, prowadzę kilka jednocześnie), którymi teraz będę się chwalić. Jeśli jeszcze nie znudziły się Wam moje hybrydkowe twory, to w najbliższym czasie pojawi się ich tutaj więcej.
niedziela, 11 stycznia 2015
Marta na cenzurowanym
Taki tam (w sumie to niedokończony) portret mojej małej Lipcji (czyt. przyjaciółki). Największy dylemat, jak widać, stanowił wybór tekstu do dymka. Stwierdziłam w końcu, że nie będę Marty, ani siebie ośmieszać i zachowam slang tylko dla wtajemniczonych ;)
Po dłuższej przerwie wracam do rysowania na tablecie, muszę się na nowo wprawić. Jutro zaczynam kolejną, oby lepszą (sorry Minionku:*), pracę.
Po dłuższej przerwie wracam do rysowania na tablecie, muszę się na nowo wprawić. Jutro zaczynam kolejną, oby lepszą (sorry Minionku:*), pracę.
poniedziałek, 29 grudnia 2014
świątecznie musi być.
Koniec roku. Chcąc, nie chcąc, czas podsumowań. Przeprowadzka do nowego, pięknego kalendarza, zakreślanie w serduszka ważnych dat, przepisywanie numerków i list. List filmów i seriali do obejrzenia. Ciuchów, na które zapoluję na nadchodzących wyprzedażach. Eventów, w których chcę wziąć udział, czy książek, na które wydam ostatnie pieniądze.
To tyle, bo reszty tego ckliwego posta o nowym etapie w życiu, jednak nie przepiszę. Tym bardziej, że tu podobno miały być obrazki. Prosto z mojego ilustrowanego pamiętnika zapiski okołoświąteczne. Tak na lekko.
A w Nowy Rok wkraczamy z planami, bez postanowień!*
*czyli nie rzucam:p
To tyle, bo reszty tego ckliwego posta o nowym etapie w życiu, jednak nie przepiszę. Tym bardziej, że tu podobno miały być obrazki. Prosto z mojego ilustrowanego pamiętnika zapiski okołoświąteczne. Tak na lekko.
A w Nowy Rok wkraczamy z planami, bez postanowień!*
*czyli nie rzucam:p
niedziela, 14 grudnia 2014
Tattoo lover
Wszyscy, którzy mnie choć trochę znają, wiedzą, że uwielbiam tatuaże. Może i nie mam ich zbyt wiele, ale z biegiem czasu pewnie kilka obrazków przybędzie na moim ciele. Jakiś czas temu postanowiłam, że kolejny tatuaż będzie nagrodą, którą sprawię sobie po obronie pracy dyplomowej. I tak oto, studia skończone, pewien etap życia zamknięty. I choć wiem, że będę się od tego coraz bardziej oddalać, brnąc w dorosłość z prawdziwego zdarzenia i zmierzając w sobie tylko znanym kierunku nie do końca zbieżnym z moim wykształceniem, zabrałam się za projektowanie nowego printu na moje kochane ciałko. A ponieważ rysunek miałam przemyślany i zaplanowany od dłuższego czasu, pozostało mi tylko przelać to na papier.
Tematyka nie jest przypadkowa- o ile moje dotychczasowe tatuaże, nie skrywają żadnej głębszej idei, tym razem będzie trochę inaczej. Przybory - pędzel, ołówek, cienkopis nawiązują w oczywisty sposób do kierunku moich studiów. Do tego moje ulubione kobiece gadżety, bez których nie mogę funkcjonować - szminka i lakier do paznokci. Tak, wiem, że to infantylne - jestem laską to "se wydziabam błyszczyk" ;) Całość zwieńczą kwiaty - tak dla dekoracji. Najprawdopodobniej róże.
Oczywiście od zrobienia projektu do ostatecznej decyzji - "Robię!", jeszcze długa droga. Będę pewnie dopracowywać projekt przez najbliższe tygodnie, rysując kilkanaście wersji różniących się tylko kilkoma kreskami. Cóż, pod tym względem jestem perfekcjonistką. W końcu to decyzja, której skutki będą mi towarzyszyć do końca życia.
Najtrudniej będzie mi chyba wybrać odpowiedniego tatuatora, którego wyczucie koloru spełni moje oczekiwania. No sorry, jestem malarką (rany, jak to brzmi), mam na to nawet papiery, wiem co mówię. Znacie może kogoś, kto specjalizuje się w kolorowych tatuażach? Mile widziane propozycje z PL. ;)
A tymczasem niech pozostanie moją słodka tajemnicą skrawek ciała przeznaczony pod tattoo :)
Tematyka nie jest przypadkowa- o ile moje dotychczasowe tatuaże, nie skrywają żadnej głębszej idei, tym razem będzie trochę inaczej. Przybory - pędzel, ołówek, cienkopis nawiązują w oczywisty sposób do kierunku moich studiów. Do tego moje ulubione kobiece gadżety, bez których nie mogę funkcjonować - szminka i lakier do paznokci. Tak, wiem, że to infantylne - jestem laską to "se wydziabam błyszczyk" ;) Całość zwieńczą kwiaty - tak dla dekoracji. Najprawdopodobniej róże.
Najtrudniej będzie mi chyba wybrać odpowiedniego tatuatora, którego wyczucie koloru spełni moje oczekiwania. No sorry, jestem malarką (rany, jak to brzmi), mam na to nawet papiery, wiem co mówię. Znacie może kogoś, kto specjalizuje się w kolorowych tatuażach? Mile widziane propozycje z PL. ;)
Na zakończenia bardzo tatuażowa nuta.
In for another kick, my skin gets its fix
My body takes a new form, I'm getting reborn
Yeah, I need my ink injection!
A tymczasem niech pozostanie moją słodka tajemnicą skrawek ciała przeznaczony pod tattoo :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























